wtorek, 4 września 2007

NIE MA TADZIA

jejku, a jeśli on będzie czekał tak długo aż autobusy przestaną jeździć? to jak on wtedy wróci? nie ma roweru, my mieszkamy w południowym krańcu Groningen, Instytut profesora Poolmana jest na północy, po drugiej stronie miasta. On nie ma mapy, bo schowaliśmy ją do mojej torebki, ani aktywnego telefonu. Jak on stamtąd wróci? jejku....mam nadzieję, że ma portfel ze sobą...jejku, co ja zrobilam....dlaczego nie poczekałam, ojojoj...

Brak komentarzy: