niedziela, 21 października 2007
Holenderska prowincja
Gdy tylko wyjedzie się z miasta zaczyna się monotonny płaski trawiasto-owczo-krowi pejzaż. Krowy i owce pojawiają się tuż za granicami miasta i są wszędzie. Trawa jest aż czarno-biała. I w niemal każdej mijanej wsi jest piękny stary wiatrak.



Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz