niedziela, 3 lutego 2008
Plan wykonany
Muzeum zwiedzone, wizyta w coffee shopie była. A dziś o 13.30 wsadziłam Tadzia do autobusu i zaczęłam odliczać dni do własnego powrotu. Jeszcze tylko 14... Jako, że w Krainie Rowerzystów zostałam sama powinnam chyba zmienić nazwę bloga. No i niestety, fotograf wyjechał, nie będzie już nowych zdjęć. Ale zawsze będę pisać, jeśli coś ciekawego się wydarzy:). Trzymajcie za mnie kciuki!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz