piątek, 8 lutego 2008
Wiosna!
W poniedziałki w laboratorium jest bardzo zimno. W ogóle laboratorium jest niedogrzane - jeżeli chcę coś inkubować w temperaturze pokojowej, to muszę jednak załączyć łaźnię, bo inaczej nie wychodzi. Pewnego zimnego dnia ogrzewałam się herbatką razem z Liesbeth i Indonezyjką Alią. Oczywiście, rozmawiałyśmy o pogodzie. I wtedy Liesbeth powiedziała coś czego wtedy nie zrozumiałam - że w Holandii uwielbia wiosnę, bo jest bardzo powolna i bardzo długa. W Nowym Jorku nie znosiła faktu, że jednego dnia była zima, a następnego po przebudzeniu widziała wiosenny poranek. Stwierdziła, że pewnie w Polsce jest to samo, z czym się oczywiście nie zgodziłam. Ale teraz uważam, że jednak bliżej mamy do Nowego Jorku niż Holandii :P. Bo dziś do Holandii przyszła wiosna. Od niedzieli dni były coraz cieplejsze. Dziś wyjrzało piękne słońce. Ptaki śpiewają, zakwitły pierwsze kwiaty. Choć ciągle jest zimno. Bo to jednak luty...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz